Informacje i kontakt
Codziennie fotoedytor, a czasem dziennikarz, organizator imprez, fotograf…
Obecnie pracuję w magazynie Flesz. Gwiazdy i styl, pracowałem w Gazecie Wyborczej, Rzeczpospolitej i Dzienniku. Polska Europa Świat, Dzienniku Gazecie Prawnej.
Od lutego 2012 r. prowadzę samodzielną działalność. Firmę nazwałem NOKTO WOOD. Skąd ta dziwna nazwa? W skrócie streszczę jej genezę: zaczęło się od pierwszego konta e-mail i nicka noktowizor (to było pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy podczas rejestracji konta) – jakieś 12-13 lat temu. Jest więc „nokto”, a skąd „wood”? Hollywood, Bollywood… Noktowood, a żeby było dziwniej NOKTO WOOD. Ot, cała historia
Lubię muzykę. Jaką? Dobrą. Słucham wielu rzeczy od popu przez metal na połamanej elektronice skończywszy. Królem świata moich dźwięków jest od wielu lat nieprzerwanie Mike Patton. Sporo oglądam filmów – kino azjatyckie, amerykańskie, europejskie – z naciskiem na niezależne, alternatywne, ale niekoniecznie artystyczne. W Polsce bogiem jest dla mnie Wojtek Smarzowski. Jestem fanem seriali spod znaku „Lost”, „Deadwood” czy „Breaking Bad”. Dużo czytam. Wielbię takich twórców jak Kurt Vonnegut, Philip K. Dick, Cormac McCarthy, Chuck Palachniuk, Michel Houellebecq, Wiktor Pielewin, China Miéville, Henning Mankell czy Eduardo Mendoza… Wymieniać można długo…
Najmniej piszę… Niestety…
Wyślij wiadomość:











