Uważam, że „Uważam Rze”…
W poniedziałek pojawił się nowy tygodnik publicystyczny „Uważam Rze” wydawnictwa Presspublica. To taki „dodatek” do Rzeczpospolitej – nazwiska autorów to ludzie głównie związani z tym dziennikiem. Ale ja nie o tym jaki on jest. Czy dobry, czy prawicowy czy nie, czy będę go czytał i czy w ogóle jest dla mnie istotny. Mam pierwszy numer. Kupiłem z ciekawości, ale jeszcze nie bardzo miałem czas i ochotę by się zagłębiać. Bardziej mnie zaciekawiła kampania reklamowa towarzysząca wejściu na rynek „Uważam Rze”.
Najpierw w autobusie, kilka dni temu, zobaczyłem taką reklamę (zdjęcie słabej jakości, bo zrobione komórką)
Dzisiaj przechodząc obok sklepu napotkałem na taką:
WŁAŚCICIEL NOŚNIKÓW REKLAMOWYCH NIE PODZIELA OPINII WYGŁASZANYCH PRZEZ…
Przypomina to nieco reklamy papierosów. „Minister Zdrowia ostrzega…” albo alkoholu. Ten drugi plakat wisi na nośniku firmy Stroer. Byłem więc ciekaw dlaczego ta firma zastosowała taki zabieg. Czy w ogóle jest za to odpowiedzialna? Na różnych forach ludzie zdążyli już ten fakt zauważyć. Ale spotykałem się raczej z informacjami, że to AMS (firma należąca do Agory, wydawcy Gazety Wyborczej) zamieścił ten tekst, a nie reklamodawca. No tak, ale „mój” Michał Karnowski nie wisi na tablicy AMSu. Więc coś tu się nie zgadza. Można to oczywiście zrzucić na karb teorii spiskowych, że wszystkiemu jest winien Michnik i Wyborcza, że takie durne pomysły to tylko on i jego środowisko…
A mi się wydaje, że to celowy zabieg wydawcy. Wprowadzają zamieszanie, a przy okazji promują autorów. Oto Robert Mazurek, Igor Zalewski, Michał Karnowski i być może ktoś jeszcze (reklamę widziałem 2 razy, być może istnieją jeszcze inne wersje) – autorzy wyklęci, autorzy na marginesie, autorzy, od których odcinają się właściciele nośników reklamowych. Pomysł ciekawy… Ale czy skuteczny? Wydaje mi się, że tak. Środowisko, które ma czytać „Uważam Rze” jest podatne na różnego rodzaju teorie spiskowe, więc być może i tą, jakże sprytnie spreparowaną, łyknie?
Czytaj także:
Tagi:AMS, Igor Zalewski, Michał Karnowski, prasa, prawica, Presspublica, publicystyka, reklama, Rzeczpospolita, Stroer, tygodnik, Uważam Rze, wydawca
Komentarzy: 4 do wpisu “Uważam, że „Uważam Rze”…”
Dodaj komentarz (+)-
bardzo sprytny patent – to samo zastosowano w reklamach tv i na banerach w necie i nie doszukiwałbym się tu jakiegoś wkręcania w teorie spiskowe – ot fajna reklamowa prowokacja jakich wiele, przy okazji dość dobrze oddająca klimat panujący na rynku medialnym
-
Reklama jako element teorii spiskowej hmm… – reklamę ocenia się po tym jakie wzbudziła zainteresowanie i czy przełożyła się na sprzedaż produktu a nie po tym czy nawiązuje do spisku czy do paczki fajek lub taniego wina – a grono potencjalnych odbiorców zawsze jest w pewien sposób określone i każde medium kieruje swój przekaz do „kogoś” („środowiska” – jak to autor określił) – docelowo jak największej liczby odbiorców w końcu to z odbiorców żyje.















Fakt, mnie też to zaintrygowało. Na początku nieźle się uśmiałam, uważając, że dodatkowy napis to wymóg „właściciela nośników reklamowych”, ale bardziej przekonujące wydaje mi się Twoje wyjaśnienie